Relacja z podróży do Japonii vol. IV

20.05.2015 – CZĘŚĆ IV – Ostatni dzień w Tokio

Ostatni pełny dzień w Tokio poświęciliśmy na zwiedzenie nowoczesnej strony tego miasta – sztucznej wyspy Odaiba. Wybudowana w połowie XIX wieku, jako fortyfikacja, przez wieki znacznie zmieniła swoje przeznaczenie. Dziś to dzielnica mieszkalno-rozrywka, na której młodzi Japończycy lubią spędzać ciepłe popołudnia. Czytaj dalej

Relacja z podróży do Japonii vol. III

19.05.2015 – CZĘŚĆ III – Tokio – polowanie na bilety na turniej sumo

Sześć razy do roku, w nieparzyste miesiące, rozgrywane są turnieje Sumo, które trwają 15 dni, i w których udział biorą najlepsi zawodnicy z całego świata. Trzy spośród takich turniejów odbywają się w Tokio i akurat podczas naszego pobytu rozgrywany był jeden z nich! Na bilety polowaliśmy już od marca, jednak kiedy zostały włączone do sprzedaży nie zdecydowaliśmy się na ich zakup, lecz polować na najlepsze miejsca bezpośrednio będąc w Tokio. Czytaj dalej

Relacja z podróży do Japonii vol. I

17.05.2015 – CZĘŚĆ I – Japonia automatami płynąca 🙂

Skąd pomysł, żeby lecieć do Japonii? Przecież tam jest tak dziwnie, Japończycy jedzą surową rybę, deski sedesowe są podgrzewane, a pociągi wymalowane w „hello kitty”. A jednak właśnie ta inność nas przekonała. Bilety z Warszawy do Tokio (przez Moskwę) kupiliśmy na ok. pół roku przed wylotem. Plan wycieczki zakładał 4,5 dnia w Tokio, 1 dzień w Kioto, 1 dzień w Himeji i Osace oraz 1 dzień w Naricie. Czytaj dalej

Słoneczne Stavanger

Wrześniowe weekendy wydają się przedłużeniem lata, dlatego też wybraliśmy się do norweskiej miejscowości słynącej z widowiskowych skał i głębokich fiordów. Po wylądowaniu w Stavenger niemałym zaskoczeniem okazało się podłączenie naszego Wizzairowego Airbusa do rękawa i wyjście bezpośrednio do terminala – taka Norwegia 🙂

Plan zakładał złapanie „stopa” z lotniska do portu, następnie podróż promem i autobusem na parking, skąd zaczyna się kilkukilometrowa trasa na słynną półkę skalną Preikestolen. Na osiągnięcie naszego celu zdecydowaliśmy poświęcić cały dzień, bez pośpiechu, rozkoszując się przepięknymi widokami norweskiej przyrody. Czytaj dalej

Lizbona – stolica odkrywców

4 godziny w Wizzairze

Wylot z Warszawy do Lizbony mieliśmy zaplanowany na godzinę 21:30. Według rozkładu na miejscu mieliśmy być 40 min po północy czasu lokalnego, a to oznaczało, że w samolocie węgierskiego przewoźnika Wizzair mieliśmy spędzić ponad 4 godziny. Nie napawało to optymizmem, ale warto było przemęczyć się w samolocie, żeby później przeżyć i zobaczyć to co miało nas czekać 🙂 Czytaj dalej