Wyspa Luzon: Wulkan Mayon

05.02.2018-06.02.2018

Wulkan Mayon jest najbardziej aktywnym wulkanem na Filipinach. W przeciągu 500 lat wybuchał ponad 50 razy. Tak się akurat zdarzyło, że podczas naszego pobytu na Filipinach był on w trakcie erupcji. Tym razem erupcja nie była specjalnie silna, ale prewencyjnie została wytyczona granica bezpieczeństwa w odległości 8 km od wulkanu. Nam udało się dotrzeć na odległość 10 km i usłyszeć „burczenie brzucha” Mayonu.

Czytaj dalej
Reklamy

Święty Patryk w Dublinie

Scenariusz tego wyjazdu nakreślił się dzięki, a może właściwie przez, taniego operatora latającego z Modlina. Odwołane loty do Gdańska i Wrocławia zaowocowały rekompensatą 40€ za wykupiony odcinek. W konsekwencji tego otrzymaliśmy sporą zniżkę na kolejny lot. Chwilę zajęło nam wymyślenie kierunku i daty podróży, ale ostatecznie padło na Dublin i to w najważniejsze święto Irlandii – Św. Patryka. Czytaj dalej

Lizbona – stolica odkrywców

4 godziny w Wizzairze

Wylot z Warszawy do Lizbony mieliśmy zaplanowany na godzinę 21:30. Według rozkładu na miejscu mieliśmy być 40 min po północy czasu lokalnego, a to oznaczało, że w samolocie węgierskiego przewoźnika Wizzair mieliśmy spędzić ponad 4 godziny. Nie napawało to optymizmem, ale warto było przemęczyć się w samolocie, żeby później przeżyć i zobaczyć to co miało nas czekać 🙂 Czytaj dalej

Zurych – post pierwszy!

To co nas zdziwiło, chociaż nie powinno, to ceny. Wszystko jest dokładnie 4 razy droższe. Weźmy na przykład taką bułkę – zwykłą, klasyczną – u nas 30groszy, w Zurichu 60 centymów. To może lekko szokować. A co jeśli byśmy chcieli skosztować tutejszego piwa? Czy można napić się go taniej niż płacąc w pubie 7 franków za 250ml? Można! Wystarczy przejść się do Coopa albo Migrosa, tam pół litrowa puszka szwajcarskiego piwa kosztowała 0,80 Franka.

Jak sobie poradzić by nie zbankrutować? Czytaj dalej