Wyspa Luzon: Batad – tarasy ryżowe

29.01.2018-01.02.2018

Odcięci od cywilizacji, zasięgu telefonicznego i internetu spędziliśmy 3 dnia w raju! Widok na tarasy ryżowe położone na zboczu gór i wszechogarniające odcienie zieleni pozwoliłyby, nawet tym najbardziej uzależnionym od internetu, na chwilę zapomnienia. Tutaj czas staje w miejscu, a życie płynie od wschodu do zachodu słońca. Jedzenie przynosi się na własnych barkach, a woda transportowana jest w beczkach z zapasem na wiele dni. Witajcie w Batad – tarasach ryżowych oficjalnie uznanych za najpiękniejsze na świecie.

Czytaj dalej

Reklamy

Tajlandia: Noc w dżungli!

Park narodowy Khao Yai jest największym parkiem narodowym w Tajlandii – zajmuje powierzchnię około 2 tys. km² a najwyższy szczyt Khao Rom liczy sobie 1351 m n.p.m. To co nas skusiło, że postanowiliśmy tu przyjechać to, to że teren Khao Yai to w większości tereny wielkich obszarów dżungli. Przyroda ta jest na prawdę dzika i żywa, bardzo łatwo zgubić szlak lub zejść ze ścieżek, żeby jej potem nie odnaleźć. Co roku dochodzi do przypadków zgubienia się turystów, co wcale nie jest trudne w tak bujnej roślinności. Na szczęście obsłudze oraz strażnikom parku często udaje się odnaleźć zagubionych wędrowców. Czytaj dalej

Winobranie w Zielonej Górze

Jak to zwykle w naszym przypadku bywa, o pomyśle, gdzie lecimy zadecydowała promocja biletów lotniczych na trasie krajowej. Tym razem trafiła się Zielona Góra, w której żadne z nas do tej pory nie było. Dopiero po kupieniu biletów zaczęliśmy interesować się co w zasadzie zwiedzić, z czego Zielona Góra słynie i co zjeść w Lubuskiem. Okazało się, że region słynie z czegoś naprawdę nietypowego – a mianowicie lokalnego wina 🙂 Czytaj dalej

Litwa, Łotwa i morze Bałtyckie

Palanga -> Kłajpeda -> Nida -> Liepaja -> Palanga 07.07-11.07.2017

Nasza Bałtycka wyprawa zaczęła się późno w nocy. Lot z Warszawy do Palangi (po polsku Połąga) kursuje o 22.35 i trwa 1h 25 min. Tak więc 00.55 jesteśmy na miejscu (+1 godzina czasu lokalnego). Palanga to miniaturowe lotnisko, ale jest lepiej skomunikowane z pobliskimi miastami niż niejedno „międzynarodowe” w Polsce. Busik czekał na ostatni przylatujący samolot i tak, zebrawszy wszystkich podróżnych, kierowca mówiący po rosyjsku, a nie litewsku (nasze pierwsze zdziwienia) zabrał nas do Kłajpedy. Finalnie około godziny 3 nad ranem udało nam się dotrzeć do hostelu i w końcu położyć spać 🙂 Czytaj dalej

Słoneczne Stavanger

Wrześniowe weekendy wydają się przedłużeniem lata, dlatego też wybraliśmy się do norweskiej miejscowości słynącej z widowiskowych skał i głębokich fiordów. Po wylądowaniu w Stavenger niemałym zaskoczeniem okazało się podłączenie naszego Wizzairowego Airbusa do rękawa i wyjście bezpośrednio do terminala – taka Norwegia 🙂

Plan zakładał złapanie „stopa” z lotniska do portu, następnie podróż promem i autobusem na parking, skąd zaczyna się kilkukilometrowa trasa na słynną półkę skalną Preikestolen. Na osiągnięcie naszego celu zdecydowaliśmy poświęcić cały dzień, bez pośpiechu, rozkoszując się przepięknymi widokami norweskiej przyrody. Czytaj dalej