Krótka historia wycieczki do małego państwa

Góry są super – każdy to powie! Nawet Ci, którzy nie lubią po nich wędrować na pewno przyznają, że jak już się wejdzie na jakiś nawet najmniejszy szczyt to widoki zapierają dech w piersiach. Ten ogrom szczytów ciągnący się aż do horyzontu, ta przestrzeń i wolność. Takie też odczucia towarzyszyły nam w zdobywaniu szczytu w Alpach. Musimy jednak przyznać, że do wytrawnych taterników raczej nie należymy, dlatego też zdobycie prawie 2400 m n.p.m. wzbudzało w nas wiele emocji 🙂

Czytaj dalej

Reklamy

Kanada liściem klonowym usłana :)

Kanada – Toronto 15-19.10.2015

Na lotnisko YYZ (Port Lotniczy Toronto – Lester B. Pearson) przylecieliśmy z USA z lotniska La Guardia. Trzeba przyznać, że dopadł nas lekki stres, w momencie kontroli paszportowej jeszcze w Nowym Jorku. Pani kontrolerka zaczęła oglądać nasze polskie biometryczne paszporty i nerwowo szukać czegoś na kartkach papieru rozłożonych na kontuarze. Chwilę później usłyszeliśmy jak mówi do koleżanki ze zdziwieniem, że nie mamy wizy na lot do Kanady. Dobrze wiedzieliśmy, że ich nie potrzebujemy, ale i tak bicie naszych serc przyspieszyło się gwałtownie. Na szczęście druga pani upewniła ją, że ich nie potrzebujemy. Uff, a już wizja rozbitego wyjazdu zaczęła nam majaczyć przed oczami 😉

Czytaj dalej

Nasz American Dream, czyli Nowy Jork w 60 godzin!

13 października 2015 roku obudziliśmy się w malutkim pokoju wynajętym przez Airbnb (link do Airbnb i gratis 100zł na start) przy 87th Street, Jackons Hight na Queens. Cztery ściany, okno, łóżko, niewielka szafka i nic więcej. Raczej studenckie klimaty niż pięciogwiazdkowy hotel, choć ceną przypominał bardziej te drugie. Nie ma co narzekać, jesteśmy w Nowym Jorku! 😀 Czytaj dalej