Tuluza – piknik nad Garonną

Tuluza i Carcassonne 24-28.05.2017

Tuluza leży na południu Francji, jest stolicą regionu zwanego Oksytania i jest czwartym co do wielkości miastem. Stąd, do Barcelony jest bliżej niż do Paryża. I ten „południowy” klimat czuć wszędzie. Bary wylewają się wręcz na chodniki i zachęcają do skosztowania piwa, albo jak na Francję przystało, wina. Klimat w Tuluzie jest również cieplejszy niż na północny kraju – tutaj nie ma zim, najniższe temperatury w grudniu/styczniu to ok. 10 st. na plusie 🙂  Czytaj dalej

Słoneczne Stavanger

Wrześniowe weekendy wydają się przedłużeniem lata, dlatego też wybraliśmy się do norweskiej miejscowości słynącej z widowiskowych skał i głębokich fiordów. Po wylądowaniu w Stavenger niemałym zaskoczeniem okazało się podłączenie naszego Wizzairowego Airbusa do rękawa i wyjście bezpośrednio do terminala – taka Norwegia 🙂

Plan zakładał złapanie „stopa” z lotniska do portu, następnie podróż promem i autobusem na parking, skąd zaczyna się kilkukilometrowa trasa na słynną półkę skalną Preikestolen. Na osiągnięcie naszego celu zdecydowaliśmy poświęcić cały dzień, bez pośpiechu, rozkoszując się przepięknymi widokami norweskiej przyrody. Czytaj dalej

Lizbona – stolica odkrywców

4 godziny w Wizzairze

Wylot z Warszawy do Lizbony mieliśmy zaplanowany na godzinę 21:30. Według rozkładu na miejscu mieliśmy być 40 min po północy czasu lokalnego, a to oznaczało, że w samolocie węgierskiego przewoźnika Wizzair mieliśmy spędzić ponad 4 godziny. Nie napawało to optymizmem, ale warto było przemęczyć się w samolocie, żeby później przeżyć i zobaczyć to co miało nas czekać 🙂 Czytaj dalej

Zurych – post pierwszy!

To co nas zdziwiło, chociaż nie powinno, to ceny. Wszystko jest dokładnie 4 razy droższe. Weźmy na przykład taką bułkę – zwykłą, klasyczną – u nas 30groszy, w Zurichu 60 centymów. To może lekko szokować. A co jeśli byśmy chcieli skosztować tutejszego piwa? Czy można napić się go taniej niż płacąc w pubie 7 franków za 250ml? Można! Wystarczy przejść się do Coopa albo Migrosa, tam pół litrowa puszka szwajcarskiego piwa kosztowała 0,80 Franka.

Jak sobie poradzić by nie zbankrutować? Czytaj dalej