Hong Kong – the big legend

Okazja do odwiedzenia tego miasta-państwa nadarzyła się całkiem nieprzypadkowo. Planując wakacje, mając loty z przesiadką, staramy się możliwie wydłużyć jej okres i dzięki temu poznać owe tranzytowe miejsce. Tym razem padło na tę metropolię. I tak oto spędziliśmy miłe 14 godzin w stolicy wieżowców.

Wizy, waluta i transport z lotniska

Zacznijmy od tego czym w ogóle jest Hong Kong. Otóż jest to specjalny region administracyjny Chińskiej Republiki Ludowej. Miasto ma sporą autonomię i rządzi się nieco innymi prawami niż kontynentalne Chiny. Dla nas znaczy to mniej więcej tyle, że obywatele Rzeczpospolitej Polskiej nie potrzebują ubiegać się o wizę (do 90dni) oraz, że potrzebujemy posiadać lokalną walutę jaką jest Dolar Hongkoński (1HKD = 0,43PLN). Do kraju najlepiej przyjechać z dolarami amerykańskimi i wymienić je na mieście (nie na lotnisku! – wysoki i nieopłacalny kurs). Nie przestraszcie się tylko jeśli dostaniecie trzy inaczej wyglądające banknoty o tym samym nominale! Faktem jest, że w Hong Kongu pieniądze drukowane są przez trzy banki, przez co ich wygląd różni się.

Jeśli komuś, tak jak nam, zdarzy się przylecieć w nocy i planuje z samego rana zacząć zwiedzanie, to z płatnościami kartą nie ma problemu (wszystkie znane europejskie i amerykańskie karty działają). Może nie zapłacimy kartą za obiad na lokalnym bazarze, ale na początek, żeby kupić bilet Airport Express (ceny za bilety AE kliknij tutaj) nasza plastikowa karta spokojnie wystarczy! Na stację Kowloon (bilet grupowy dla 2 osób – 150HDK) zabrała nas kolejka odjeżdżająca o godzinie 00:35. Jeśli planujecie dosłownie 1 dzień w Hong Kongu to ciekawą ofertą może okazać się bilet dzienny na jazdę w dwie strony tej samej relacji.

Gdzie spać

Trasę z lotniska na stację Kowloon (34 km) pokonaliśmy dosłownie w 24 minuty, skąd potem piechotą udaliśmy się do naszego hotelu przy ulicy Haiphong Road. Ulica Nathan Road jest jedną z głównych w tej części miasta i to właśnie wzdłuż niej usytuowanych jest bardzo dużo hoteli i hosteli. Hotel Urban Pack (w którym nocowaliśmy) oraz jego okolice możemy polecić z dwóch powodów – bliskość portu oraz metra, a także możliwość zameldowania się w późnych godzinach nocnych. Sądząc po rozmiarach miasta nie spodziewaliśmy się, że późny check-in może być problemem. Jednak nie we wszystkich „tanich” hotelach funkcjonuje opcja 24-godzinnej recepcji. W naszym przypadku nie było wcale łatwo znaleźć jakiś sensowny w miarę tani lokal.

Ogólnie rzecz biorąc każdy powinien znaleźć coś dla siebie na dobrze znanych serwisach:

Panorama nocą i za dnia

Widok z dzielnicy Yau Tsim Mong (Kawloon) na wyspę Hongkong jest naprawdę imponujący. My pozwoliliśmy sobie na nocny spacer by podziwiać panoramę przeogromnych wieżowców. Na wybrzeżu było cicho i pusto – spotkać można było zaledwie parę osób, którym być może doskwierał jet lag. Dobrym miejscem obserwacyjnym jest bulwar przy Muzeum Sztuki (link).

Następnego dnia z samego ranka udaliśmy się w to samo miejsce by podziwiać Hong Kong przy świetle dziennym, ale też przedostać się promem na drugą stronę. Tokeny (żetony) na prom płynący z Kawloon do Hongkongu są po 2,7 HKD od osoby (oficjalna strona przewoźnika i cennik). Ciekawą okazją na tańsze przejazdy komunikacją może okazać się karta Octopus, którą zapłacimy nie tylko za bilety, ale i wielu innych miejscach (np. w 7eleven).

Kolejnym punktem naszej wędrówki jest Wzgórze Wiktorii (Victoria Peak), które powinno być obowiązkowym punktem wycieczki do HKG. Jest wiele sposobów, żeby dostać się na górę. Najprostszą i najszybszą jest tramwaj (Peak Tram). Sam koszt przejazdu w obie strony to 45 HKD za osobę (link do strony Peak Tram). Oprócz opłaty za przejażdżkę wagonikiem, można kupić jeszcze bilet łączony kolejka + taras widokowy na szczycie. Atrakcją tramwaju jest jego maksymalne pochylenie w trakcie jazdy do 27 stopni – świat z okna wydaje się wtedy z lekka „krzywy” 😉 Na górę, oprócz tramwajem, można dostać się autobusem albo na piechotę (podobno ok. 1,5h wędrówki). W wyszukaniu właściwego autobusu i drogi dojazdu w dowolne miejsce może przydać wam się TA strona. Zasadą działania przypomina nasze jakdojade.pl.

Będąc już na górze nie jesteśmy zmuszeni wchodzić na płatny taras widokowy, na którym roi się od turystów. Zdecydowanie lepiej jest przejść się kawałek cichą alejką spacerową i dojść do niesamowitego punktu widokowego (o tutaj mapka).

Podstawowe ceny produktów:

  • butelka wody 1 l – 8,5 HKD (7eleven)
  • kanapka trójkąt z tuńczykiem – 14 HKD (7eleven)
  • token jednorazowy na prom – 2,7 HKD
  • 4 pierożki z krewetkami – 17 HKD (kupione w przejściu podziemnym MTR)
  • pamiątkowy magnes (kupiony na Victoria Peak) – 25 HKD
  • Airport Express – 150 HKD (do Kowloon), 170 HKD (do Central Station)

Data podróży: 20.02.2018

M. i K.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s