Relacja z podróży do Japonii vol. VIII

Niedziela 24.05 – Narita – esencja japońskości 🙂

Nasz ostatni dzień w Japonii pozwoliliśmy sobie spędzić nie w ogromnej paru-milionowej metropolii, błyszczącej światłami neonów, lecz w małym urokliwym miasteczku szukając dawnego ducha tradycji i ciesząc się ciszą i spokojem. To tutaj na pożegnanie z Japonią cieszyliśmy się jej esencją :)Plan na ten dzień był bardzo prosty: zwiedzenie miasta Narita i spotkanie z naszym hostem, u którego mieliśmy zarezerwowany nocleg poprzez portal couchsurfing.com.  Czytaj dalej

Relacja z podróży do Japonii vol. VI

Piątek 22.05 – Kioto – dawna stolica

Pobudka, szybka wizyta w Lowsonie po śniadanie i wsiadamy do pociągu w kierunku Kioto. Po drodze czekały nas jeszcze dwie przesiadki. Niestety, na Kioto przeznaczyliśmy tylko jeden dzień, więc zwiedzanie czekało nas dość intensywne. Na pewno jeszcze tam kiedyś wrócimy 🙂 Dzień zaczęliśmy od wejścia na wzgórze Arashiyama. Następnie, przechodząc przez las bambusowy dotrzemy w kierunku zabytkowej kolejki, żeby dojechać do Kinkaku-ji, czyli Świątyni Złotego Pawilonu. W kolejnej części dnia odwiedzimy również świątynię Heian, świątynię Kiyomizu-dera oraz świątynię Fushimi Inari-taisha, przy której znajduje się słynny korytarz bram Torii. Czytaj dalej

Relacja z podróży do Japonii vol. V

Czwartek 21.05 – ostatnie godziny w Tokio ze świeżą rybą

Na ten dzień zaplanowaliśmy odwiedziny na słynnym tokijskim targu rybnym – Tsukiji Market. Niestety nie udało nam się wstać na poranną licytację tuńczyka, która zaczyna się od godziny 5 rano, ale za dnia market także jest imponujący. Co ciekawe, targ jest uważany za jeden z największych na świecie. Liczba zarejestrowanych pracowników to około 65 tys. osób, którzy w ciągu dnia sprzedają ok. 2 tys. ton ryb! To robi wrażenie, ale nie większe niż okazy podwodnych stworzeń jakie można było tam kupić. Oprócz możliwości kupienia ultra świeżych ryb i owoców morza, na targu jest możliwość zatrzymania się w mikro restauracyjce, w której prawdziwi fani sushi mogą zajadać się najświeższymi wyrobami. Zarówno ceny, jak i kolejki w oczekiwaniu na wolne miejsce były spore. Czytaj dalej