Relacja z podróży do Japonii vol. II

18.05.2015 – CZĘŚĆ II – Tokio – miasto neonów i wieżowców

Z naszego hotelu wyszliśmy około południa. Po długim poprzednim dniu pozwoliliśmy sobie na odrobinę dłuższy sen 🙂 Mimo, że dzień miał być przez to nieco krótszy to i tak zapowiadała się niesamowita wycieczka po północnych częściach Tokio!

DSCN1894Spacer zaczęliśmy od przejścia obok areny Sumo i sprawdzeniu cen biletów na jutrzejszy dzień walk (a o tym więcej w kolejnej części!). Za areną stoi wielki budynek – muzeum Edo. Idąc dalej dotarliśmy do bardzo ciekawego skweru, który poświęcony jest trzęsieniom ziemi w Japonii. Stoją tu powyginane potężne przedmioty takie jak: silniki lokomotyw, lampy uliczne czy elementy dźwigów stoczniowych – oglądając je można zrozumieć ogromną siłę natury.

DSCN1912Wstęp na wieżę Sky Tree jest płatny, a bilet trzeba wcześniej zarezerwować wcześniej na stronie. Żadne z nas nie miało ciśnienia na wjazd, więc tę atrakcję sobie odpuściliśmy, wiedząc jednocześnie, że w budynku Tokyo Metropolitan Government Office też jest taras widokowy, na który postanowiliśmy wjechać. Wieża od dołu także robi ogromne wrażenie. Jest wysoka na 634m i spoglądając z ziemi ciężko uchwycić ją w obiektywie 😉 Naszą trasę zarejestrowało Endomondo – mapka poniżej.18.05 endo.jpg

Wróżby i magia świątyń

Świątynia Sensō-ji w dzielnicy Asakusa jest najstarszą świątynią w Tokio, a zarazem jedną z najbardziej rozpoznawalnych. Powstała w 628 roku i do dziś zachwyca swoją architekturą. Do głównego budynku prowadzi ponad 250 metrowa uliczka pełna ludzi i sklepików z upominkami. W wielu świątyniach można zauważyć różnego rodzaju stojaki z karteczkami, dziwne szufladki, różne drewienka wiszące na sznureczkach – są to wróżby.

W świątyni Sensō-ji postanowiliśmy przekonać się, co może zgotować nam los i wziąć udział we wróżbie Omikuji. Na początku należy wrzucić 100Y. Następnie podnieść skrzynkę i mocno zamieszać. Przez mały otwór wyciągnąć jeden długi patyczek i odczytać znajdujący się na nim symbol. Następnie odszukać taki sam znak na jednej z wielu szufladek i wyciągnąć z niej niewielką karteczkę z wróżbą. Według instrukcji dobrą wróżbę należy zachować, a złą przywiązać do „wielkiego liczydła”. Nasza okazała się szczęśliwa, ale my z roztargnienia i tak przywiązaliśmy ją do drążka. Nie jesteśmy znawcami w tym temacie, ale coś w tym musiało być, bo mimo przywiązania karteczki do „liczydła” wróżba się sprawdziła, a nasz wyjazd do Japonii był nadzwyczaj udany 🙂wróżba

Spacerując po dziedzińcu świątyni znaleźć można nie tylko, nader dziwne znaki, przestrzegające przed wywieszaniem prania w okolicy, bo „gołębie srają”, ale także dość popularne w Azji psy rasy Shiba Inu, w Polsce bardziej znanego pod nazwą „Pieseł”.

Jedzenie z wosku?

Zanim dotarliśmy na targ Ameyoko, który miał być kolejnym punktem na naszej trasie, po drodze dodatkową atrakcją był dystrykt poświęcony tematyce gastronomicznej. Na granicy dzielnic Nishiasakusa i Matsugaya znajduje się ulica Kappabashi, na której można zaopatrzyć się w dowolnie wybraną potrawę. Nie polecamy jej jednak potem jeść, bo jest ona zrobiona z wosku! To tutaj wszelkie restauracje zaopatrują się w swoje potrawy na wystawę. Tutaj również można wybrać uniform dla kelnerów, kucharzy, czy innej obsługi. Bardzo interesujące, szczególnie, że rzeczywiście praktycznie wszystkie punkty gastronomiczne, które odwiedziliśmy w Tokio posiadały woskowe modele potraw.

Piękno przyrody ukryte między wieżowcami

Kiedy na niebie powoli zaczęło się ściemniać my byliśmy już na skrzyżowaniu przy stacji Ueno. Okolica znana jest z dwóch szczególnie wartych uwagi miejsc – z Parku Ueno oraz z targu Ameyoko.DSCN2119

Park Ueno jest bardzo rozległy i posiada w sobie nie tylko ogród Zoologiczny, ale także trzy muzea – Muzeum Narodowe w Tokio, Muzeum Nauki oraz Muzeum Sztuki Zachodniej. Ponad to jest w nim świątynia oraz place rekreacyjne w tym boisko do drugiego po sumo narodowego sportu Japonii, czyli baseballu!

Targ Ameyoko i japońskie naleśniki

Jego właściwa nazwa brzmi Ameyayokocho, czyli aleja z cukierkami. Znaleźć tu można bardzo dużo ciekawych produktów, począwszy od wypasionych i nowoczesnych aparatów cyfrowych, a kończąc na owocach, warzywach i słodkościach. W jednym ze sklepików K. nie mogła się oprzeć pokusie przymierzenia japońskich japonek 😀 Porównaliśmy z ciekawości ceny markowego obuwia, które o dziwo były praktycznie takie same jak i u nas.

Podczas krążenia między sklepikami pierwszy raz zostaliśmy złapani przez deszcz. A właściwie przez deszczyk, który pokropił przez 30min. Na co zwróciliśmy uwagę to fakt, że Japończycy przezornie „zawsze” noszą przy sobie parasolki. Dotarliśmy również do informacji, że podobno rzadko nosi się tam kurtki przeciwdeszczowe ze względu na to, że nie wypada wchodzić do pomieszczenia w mokrej kurtce. Może ktoś wie coś na ten temat?

Zajrzeliśmy również do japońskiej strefy rozrywki. Wielkie kilkupiętrowe budynki wypełnione po brzegi różnymi automatami, w których Japończycy potrafią zatracić się bez opamiętania. Są tu dobrze znane polakom „jednoręcy bandyci”, automaty z grami wideo, ale również te mniej znane nam, za to bardzo popularne w tej części świata automaty pachinko (więcej o pachinko w części pierwszej Relacja z podróży do Japonii vol. I).

DSCN2071Na kolację zjedliśmy kolejną już typowo japońską potrawę –  okonomiyaki (co można porównać do europejskich naleśników lub omletów), popijając sake ze szklanki. Niestety szału nie było. Zarówno okonomiyaki, jak i sake nie przypadło nam specjalnie do gustu. Po kolacji chwilka relaksu przed telewizorem z telenowelą kryminalną w tle i idziemy spać, jutro czeka nas wczesna pobudka i walka o bilety na sumo. Chcecie wiedzieć czy udało nam się zdobyć miejsca siedzące na arenie sumo? Jak to wyglądało i ile taka przyjemność kosztuje? Zapraszamy na kolejną relację 🙂

M. i K.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s