Relacja z podróży do Japonii vol. I

17.05.2015 – CZĘŚĆ I – Japonia automatami płynąca 🙂

Skąd pomysł, żeby lecieć do Japonii? Przecież tam jest tak dziwnie, Japończycy jedzą surową rybę, deski sedesowe są podgrzewane, a pociągi wymalowane w „hello kitty”. A jednak właśnie ta inność nas przekonała. Bilety z Warszawy do Tokio (przez Moskwę) kupiliśmy na ok. pół roku przed wylotem. Plan wycieczki zakładał 4,5 dnia w Tokio, 1 dzień w Kioto, 1 dzień w Himeji i Osace oraz 1 dzień w Naricie. Czytaj dalej

Słoneczne Stavanger

Wrześniowe weekendy wydają się przedłużeniem lata, dlatego też wybraliśmy się do norweskiej miejscowości słynącej z widowiskowych skał i głębokich fiordów. Po wylądowaniu w Stavenger niemałym zaskoczeniem okazało się podłączenie naszego Wizzairowego Airbusa do rękawa i wyjście bezpośrednio do terminala – taka Norwegia 🙂

Plan zakładał złapanie „stopa” z lotniska do portu, następnie podróż promem i autobusem na parking, skąd zaczyna się kilkukilometrowa trasa na słynną półkę skalną Preikestolen. Na osiągnięcie naszego celu zdecydowaliśmy poświęcić cały dzień, bez pośpiechu, rozkoszując się przepięknymi widokami norweskiej przyrody. Czytaj dalej

Lizbona – stolica odkrywców

4 godziny w Wizzairze

Wylot z Warszawy do Lizbony mieliśmy zaplanowany na godzinę 21:30. Według rozkładu na miejscu mieliśmy być 40 min po północy czasu lokalnego, a to oznaczało, że w samolocie węgierskiego przewoźnika Wizzair mieliśmy spędzić ponad 4 godziny. Nie napawało to optymizmem, ale warto było przemęczyć się w samolocie, żeby później przeżyć i zobaczyć to co miało nas czekać 🙂 Czytaj dalej