Nieodkryta Czarnogóra – Boka Kotorska

10.07 – 13.07.2019

Czarnogórę odwiedza się w głównej mierze, żeby wypoczywać nad morzem. Półwysep Kotorski zwany również Boką Kotorską (słowo bocca z włoskiego oznacza usta, które przypomina kształt tej zatoki z lotu ptaka) jest chyba najczęściej odwiedzanym miejscem przez turystów w całej Czarnogórze. W związku z tym, że część pierwsza naszej wycieczki, w górach Durmitor, była bardzo aktywna (zapraszamy do lektury), postanowiliśmy trochę poleniuchować nad Adriatykiem i pooglądać na żywo widoki jak z widokówki.

Czytaj dalej

Nieodkryta Czarnogóra – Durmitor

06.07-10.07.2019

Czarnogóra to nie tylko kamieniste plaże i znana ze zdjęć Boka Kotorska. Czarnogóra oferuje cały wachlarz atrakcji przyrodniczych, przez jedną z najdłuższych plaż w Europie, wielkie jeziora, migrujące flamingi, aż po wielkie góry.

Czytaj dalej

Wyspa Boracay

01.02.2018 – 04.02.2018

Boracay jest piękną wyspą. To nie ulega żadnym wątpliwościom. Swoją urodą zniewoliła wielu Europejczyków, którzy często obierają ją sobie jako główny cel podróży na Filipiny. Jest to idealne miejsce dla osób, które nie lubią nudy, za to lubią aktywny wypoczynek albo imprezowanie do białego rana. Na Boracay mamy cały wachlarz sportów wodnych takich jak: surfing, windsurfing, parasailing. Jest też możliwość wypożyczenia quadów z klatką, zjazd tyrolką albo mini zorbing. Jeśli wybierzecie Boracay, jest duża szansa, że nie będziecie się nudzić! 🙂

Czytaj dalej

Wyspa Luzon: Wulkan Mayon

05.02.2018-06.02.2018

Wulkan Mayon jest najbardziej aktywnym wulkanem na Filipinach. W przeciągu 500 lat wybuchał ponad 50 razy. Tak się akurat zdarzyło, że podczas naszego pobytu na Filipinach był on w trakcie erupcji. Tym razem erupcja nie była specjalnie silna, ale prewencyjnie została wytyczona granica bezpieczeństwa w odległości 8 km od wulkanu. Nam udało się dotrzeć na odległość 10 km i usłyszeć „burczenie brzucha” Mayonu.

Czytaj dalej

Wyspa Luzon: Batad – tarasy ryżowe

29.01.2018-01.02.2018

Odcięci od cywilizacji, zasięgu telefonicznego i internetu spędziliśmy 3 dnia w raju! Widok na tarasy ryżowe położone na zboczu gór i wszechogarniające odcienie zieleni pozwoliłyby, nawet tym najbardziej uzależnionym od internetu, na chwilę zapomnienia. Tutaj czas staje w miejscu, a życie płynie od wschodu do zachodu słońca. Jedzenie przynosi się na własnych barkach, a woda transportowana jest w beczkach z zapasem na wiele dni. Witajcie w Batad – tarasach ryżowych oficjalnie uznanych za najpiękniejsze na świecie.

Czytaj dalej

Tajlandia: Noc w dżungli!

Park narodowy Khao Yai jest największym parkiem narodowym w Tajlandii – zajmuje powierzchnię około 2 tys. km² a najwyższy szczyt Khao Rom liczy sobie 1351 m n.p.m. To co nas skusiło, że postanowiliśmy tu przyjechać to, to że teren Khao Yai to w większości tereny wielkich obszarów dżungli. Przyroda ta jest na prawdę dzika i żywa, bardzo łatwo zgubić szlak lub zejść ze ścieżek, żeby jej potem nie odnaleźć. Co roku dochodzi do przypadków zgubienia się turystów, co wcale nie jest trudne w tak bujnej roślinności. Na szczęście obsłudze oraz strażnikom parku często udaje się odnaleźć zagubionych wędrowców. Czytaj dalej

Święty Patryk w Dublinie

Scenariusz tego wyjazdu nakreślił się dzięki, a może właściwie przez, taniego operatora latającego z Modlina. Odwołane loty do Gdańska i Wrocławia zaowocowały rekompensatą 40€ za wykupiony odcinek. W konsekwencji tego otrzymaliśmy sporą zniżkę na kolejny lot. Chwilę zajęło nam wymyślenie kierunku i daty podróży, ale ostatecznie padło na Dublin i to w najważniejsze święto Irlandii – Św. Patryka. Czytaj dalej

Winobranie w Zielonej Górze

Jak to zwykle w naszym przypadku bywa, o pomyśle, gdzie lecimy zadecydowała promocja biletów lotniczych na trasie krajowej. Tym razem trafiła się Zielona Góra, w której żadne z nas do tej pory nie było. Dopiero po kupieniu biletów zaczęliśmy interesować się co w zasadzie zwiedzić, z czego Zielona Góra słynie i co zjeść w Lubuskiem. Okazało się, że region słynie z czegoś naprawdę nietypowego – a mianowicie lokalnego wina 🙂 Czytaj dalej